
Buziek-piesek malutki ma uszko w górę stojące
Drugie mu zwisa ku dołowi tak jakoś bezładnie
Chwalą go za to wszyscy,starsi, dzieci i brzdące
Ale dlaczego taki smutny, tego nikt nie odgadnie
Biega dookoła,węszy, przystaje,też się rozgląda
Tam i ówdzie znaczy tylko przyzwolenia granice
I także jemu przykro, że Polski nikt nie dogląda
Gdzie wszem do woli znane ojczyzny tajemnice
Uwielbia koty, a sam czarny jak sadza kundelek
Któremu to w Pile nad Gwdą takie nadano imię
Zajadle wręcz szczeka, na nasz burdelek z belek
Bowiem, on też chce polityczną rozgonić ciemnię